Vaillant Polska na YouTubeVaillant Polska
Vaillant logo
Autor: Redakcja Eko-Blog    |    Data: 31/05/2018

Dom o zerowym bilansie energetycznym (dom zeroenergetyczny)

Dom o zerowym bilansie energetycznym, w którym koszty zakupu energii były by zerowe, jest marzeniem większości planujących budowę domu. Powszechnie panuje przekonanie, że dzięki stosowaniu wysokiego standardu izolacyjności przegród, a także systemów grzewczych o wysokiej efektywności energetycznej można obniżać koszty eksploatacyjne. Mało osób zdaje sobie sprawę z tego, że domy zero-energetyczne, a tym bardziej plus-energetyczne leżą w zasięgu ręki budujących. Dostępne dzisiaj rozwiązania techniczne pozwalają bez trudu doprowadzić do “wyzerowania” rocznego bilansu energii nie tylko w nowych budowanych obecnie domach, ale także w tych poddawanych modernizacji. Decyzje o ich zastosowaniu powinny zapaść odpowiednio wcześnie już na etapie koncepcji i projektu domu. Wówczas koszty inwestycyjne nie będą zauważalnie zwiększone w stosunku do standardowych rozwiązań.


Z jakim źródłem ciepła dom może mieć zerowy roczny bilans energii?

Osiągnięcie zerowego bilansu energii w skali roku jest możliwe jedynie przy wykorzystaniu energii odnawialnej. W warunkach naszego klimatu występuje duża dysproporcja między potrzebami w sezonie grzewczym i letnim. Wskutek tego konieczne jest magazynowanie energii wytwarzanej latem i odbieranie jej w późniejszych okresach zwiększonego zapotrzebowania na energię. Taki wymóg wymusza od razu konieczność wyboru energii elektrycznej jako jedynego medium w przypadku domu zeroenergetycznego. Tylko energię elektryczną (w przeciwieństwie do paliw) można bez przeszkód technicznych wytwarzać lokalnie, magazynować ją i odbierać. Źródłem ciepła, a także chłodu musi zostać pompa ciepła. Zapewnia ona jednocześnie najwyższą spośród wszystkich źródeł ciepła efektywność energetyczną i tym samym najniższe koszty eksploatacyjne.

Jak magazynować energię – lokalnie, czy w sieci?

Część właścicieli domów z chęcią chciała by uzyskać pełną niezależność od zewnętrznych dostawców energii. Koncepcja wytwarzania własnej energii elektrycznej i magazynowania jej na miejscu nie jest jednak w praktyce w pełni realna i uzasadniona technicznie i ekonomicznie. Dostępne obecnie akumulatory energii dla instalacji fotowoltaicznych posiadają zwykle użyteczną pojemność rzędu 5 do 15 kWh. Może to wystarczyć dla magazynowania i pokrywania potrzeb energii w krótkich okresach pojedynczych dni, a nie w perspektywie pełnego roku. Akumulatory energii są też urządzeniami kosztownymi (np. Vaillant eloPACK VSE 10-3 o pojemności użytecznej 7,1 kWh kosztuje na rynku niemieckim ponad 16.000 EUR). Na rynku niemieckim takie układu znajdują zastosowanie , ale dzięki konkretnym programom dofinansowania dla takiego rodzaju instalacji (typ OFF-GRID). Najczęściej funkcję akumulatora energii przejmuje sieć elektroenergetyczna. Instalacja fotowoltaiczna może oddawać nadwyżki energii do sieci, gdzie zostaje ona zmagazynowana.

Jak bilansowana jest energia oddawana i pobierana z sieci?

Operator sieci pobiera od tego “prowizję”. Od każdej oddanej 1 kWh energii można odebrać później 0,8 kWh bezpłatnej energii (jeśli instalacja PV ma moc niższą od 10 kWp). Bilansowanie energii odbywa się na koniec każdego okresu rozliczeniowego (np. co miesiąc). Nadwyżkę energii można odebrać w ciągu 1 roku. Jeżeli energia nie zostanie spożytkowana, to staje się “własnością” sprzedawcy energii. Nie jest możliwe uzyskiwanie przychodów z tytułu oddawania energii. Dlatego też w obecnych warunkach rozliczeń energii wytwarzanej lokalnie nie mają racji bytu domy plus-energetyczne. Wystarczającym rozwiązaniem będzie tutaj dom z zerowym rocznym bilansem energii. Celem będzie tutaj taka produkcja energii elektrycznej, która pokryje całkowite roczne potrzeby energii domu.

Czym się różni dom zeroenergetyczny od domu z zerowym bilansem energii elektrycznej?

Domy zeroenergetyczne według definicji nie zużywają w ogóle tzw. energii pierwotnej. Jest to energia “u źródła”, czyli w przypadku energii elektrycznej wytwarzana w elektrowni. Przyjmuje się, że na każdą 1 kWh energii elektrycznej dostarczanej do budynku (energia końcowa mierzona na liczniku energii) trzeba zużyć 3 kWh energii pierwotnej. Uwzględnia się tu sprawność elektrowni, a także straty przesyłu energii. Osiągnięcie standardu zero-energetycznego dla budynku jest więc w praktyce trudne do zrealizowania. Wymagało by bowiem znacznego zwiększenia mocy źródła energii, czyli wielkości instalacji fotowoltaicznej. Nadwyżka energii oddawanej do sieci rekompensowała by energię pierwotną zużywaną w okresach poboru energii przez budynek. Jak jednak wspomniano nadwyżki energii nie są rozliczane przez sprzedawcę energii co przynosiło by stratę dla właściciela domu. Praktycznym rozwiązaniem będzie więc budowa domu z zerowym bilansem energii elektrycznej w skali roku. Bilans będzie dokonywany tak, aby zapewnić pełne rozliczenie energii oddawanej do sieci i uzyskać minimalne koszty eksploatacji. Ograniczą się one do opłat stałych związanych z użytkowaniem sieci elektroenergetycznej. Wydatki te nie powinny wynieść około 200 zł/rok (łącznie wszystkie cele grzewcze i zasilania wyposażenia domu).

Kategoria: Tagi: , , , , , , , , , , , , , , ,